Kleerup
Kleerup to debiut rodem ze Szwecji.

W Kleerupie jest coś tak swoiście kleerupowskiego, choć nie potrafię dokładnie powiedzieć co, że gdy usłyszałam wreszcie jego - zatytułowany rzecz jasna Kleerup - debiutancki album solowy w całości, musiałam się uśmiechnąć.  Kleerup to sensowny gość.  Trudno go zaszufladkować. Niespokojna dusza towarzystwa. Szybko nudzący się perkusista, wciąż wystukujący na stołach rytmy i snujący opowieści z imponująco długich - jak na jego młody wiek i fakt, że jest to pierwsza solowa płyta – muzycznych wojaży.  Niezły też z niego bawidamek. I to w najlepszym tego słowa znaczeniu. Wystarczy zostawić go w jednym pokoju z paroma dziewczynami i od razu się rozjaśnia. Rozumiem, że nie jest to u mężczyzny cecha unikalna, ale jak pokazują gościnne występy wokalistek na albumie, chodzi o znacznie więcej niż szukanie idealnej narzeczonej. Myślę, że Kleerup woli współpracę z dziewczynami w większości przypadków. Gra na każdym instrumencie świata. Po prostu robi to, co przychodzi mu z wrodzoną łatwością i nie zastanawia się nad tym. Jak mawia, „zamieszkiwać znaczy uprawiać ogród.”  Lisa Milberg, Londyn, wiosna 2008.  

Dyskografia
Kleerup
Data premiery: 2008-08-25

W Kleerupie jest coś tak swoiście kleerupowskiego, choć nie potrafię dokładnie powiedzieć co, że gdy usłyszałam wreszcie jego - zatytułowany rzecz jasna Kleerup - debiutancki album solowy w całości, musiałam się uśmiechnąć.

Pliki dźwiękowe