| UB 40, najwięksi ambasadorowie reggae. |
Skład UB40:
James Brown: bębny
Ali Campbell: śpiew/ gitara
Robin Campbell: gitara/ śpiew
Earl Falconer: gitara basowa/ śpiew/ instrumenty klawiszowe
Norman Lamont Hassan: perkusja/ śpiew
Brian Travers: saksofony / aranżacje sekcji dętej
Michael Virtue: instrumenty klawiszowe
Astro: śpiew
Sprzedali ponad 50 milionów płyt i objechali cały świat jako ambasadorowie reggae. Zagrali historyczne już koncerty w RPA, Związku Radzieckim, a w zeszłym roku w Sri Lance. Zadając kłam przysłowiu, zgodnie z którym co za dużo to niezdrowo, UB40 wznosi się na szczyty i prze do przodu nieustannie rozszerzając swój muzyczny asortyment.
Skoro uznaje się, że reggae miało decydujący wpływ na takie współczesne style jak R&B, ragga, hip-hop czy garage, to również i ten zespół z Birmingham w ciągu swojej ponad dwudziestoletniej kariery stał się inspiracją dla całego pokolenia nowych gwiazd.
Teraz, 23 lata od wydania debiutanckiej płyty Signing Off (1980) UB40 powraca do swoich korzeni. Jesienią ci wierni wyznawcy reggae przypomną o sobie podczas obszernej trasy koncertowej po Wielkiej Brytanii związanej z premierą ich nowej, doskonałej płyty studyjnej „Homegrown”, na której powracają do tradycyjnych źródeł swojej siły.
‘Na płycie jest dużo dobrych kompozycji’ – przyznaje gitarzysta, Robin Campbell, którego brat Ali jest głównym wokalistą zespołu. ‘Jest ona znacznie bardziej konsekwentna brzmieniowo niż nasza poprzednia płyta. Ostatnim razem próbowaliśmy poprowadzić album w kilku różnych kierunkach. Tym razem zrobiliśmy inaczej. Postawiliśmy znacznie prostsze założenia. Jest to płyta w starym stylu UB40.'
'Ali jest w doskonałej formie' – dodaje. ‘Melodie są rewelacyjne, a on je pięknie śpiewa. Homegrown to nowoczesna płyta pod względem technicznym, ale poza tym to nadal klasyczne UB40.'
Homegrown – 22. album grupy – został zagrany i wyprodukowany przez tych samych ośmiu muzyków, którzy w 1978 roku w Moseley w Birmingham założyli UB40.
UB40 od zawsze stanowili nie tylko zespół, ale i zgraną paczkę. Uczyli się grać i komponować słuchając swoich ulubionych wykonawców reggae. I pomimo olbrzymiego sukcesu udało im się zachować tę niezwykłą chemię, która połączyła ich na samym początku, w Moseley.
'Za wszelką cenę staraliśmy się utrzymać to, co łączyło nas, kiedy zaczynaliśmy' - twierdzi Robin. 'Jest nas ośmiu i wszyscy jesteśmy tu na równych prawach. Zawsze byliśmy bardzo demokratyczni. Wszystkie nasze zarobki dzielimy na osiem. Dzięki temu jesteśmy bardzo zgranym zespołem. Zżyliśmy się również dzięki temu, że wszyscy zostaliśmy w Birmingham. Jeżeli kogoś ponosi, potrafimy mu dać niezły wycisk’.
‘Każdy w zespole ma prawo głosu’ - dodaje perkusista Norman Hassan. ‘Razem dorastaliśmy, więc UB40 jest jak jedna rodzina. Nikt się nie wychyla’.
Pierwszy singiel z płyty Homegrown - Swing Low, to kolejny niezwykły zwrot. Jest to oficjalny hymn angielskiej drużyny rugby na mistrzostwa świata 2003 w Australii. Z okazji jego premiery zespół wystąpił w mekce fanów rugby, na słynnym boisku w Twickenham, rodzinnym mieście angielskiego rugby, 6 września, przed meczem Investec Challenge między Anglią i Francją.
Robin: 'Nigdy wcześniej nie zastanawialiśmy się nad tym, żeby nagrać singiel rugby. Kiedy jednak Rick Blaskey, producent wykonawczy muzyki na wiele poważnych imprez sportowych, zaproponował nam to w imieniu RFU (Rugby Football Union - związek rugby), stwierdziliśmy, że to świetny pomysł. W sytuacji, jaka panuje obecnie w angielskim sporcie, należy poprzeć właśnie rugbystów. To najlepsza angielska drużyna od 20 lat.'
Swing Low od dawna było ulubioną piosenką fanów rugby w Anglii. Sama melodia była w przeszłości słynną piosenką-manifestem przeciwko niewolnictwu. Tak więc oprócz tego, że jest to przejmujący hymn skandowany z trybun podczas mistrzostw świata, to w warstwie tekstowej utwór ten doskonale pasuje do prezentowanej od lat przez UB40 antyrasistowskiej filozofii. Jednak zamiast klasycznego wykonania w stylu ich słynnej serii Labour Of Love, UB40 nadali Swing Low bardziej nowoczesny charakter: dodali niespokojne elektroniczne bity, sampla ze śpiewającym tłumem fanów rugby oraz porywający chór gospel z United Colours Of Sound.
Premiera Swing Low i Homegrown następuje po okresie wzmożonej aktywności zespołu. Po poprzedniej płycie studyjnej Cover Up wydanej w 2001 roku, UB40 zagrało trasę koncertową z okazji 21 rocznicy premiery Signing Off. Następnie w 2002 roku zespół wydał DVD oraz The Fathers Of Reggae, epicki album nagrany z całą plejadą legendarnych artystów z Jamajki, takich jak Gregory Isaacs, Toots Hibbert, Ken Boothe, Mighty Diamonds i John Holt, którzy odcisnęli swoje piętno na wszystkich kompozycjach UB40.
'Płyta The Fathers była dla nas bardzo ważna' – twierdzi Robin. 'Chyba nigdy wcześniej nie pracowało mi się w studio równie dobrze. Miałem okazję współpracować z moimi idolami, niemalże płakałem ze szczęścia. Kiedy niektórzy artyści zjawiali się u nas w studio w Birmingham, okazywało się, że są niezwykle skromni. Byłem zdziwiony, że tak dobrze znają nasz repertuar. Ali zadzwonił do Johna Holta i spytał, czy mógłby zaśpiewać The Pillow, a on zaśpiewał to z miejsca!'
Z bardziej aktualnych osiągnięć należy wspomnieć, że w 2003 roku UB40 otrzymało nagrodę Ivor Novello za osiągnięcia na arenie międzynarodowej. Zespół pojawił się również (w samą porę) na brytyjskich listach dzięki swojej platynowej kolekcji (The Platinum Collection). Był to box zawierający wszystkie trzy części serii Labour Of Love, który dotarł do pierwszej dziesiątki notowania dając tym samym świadectwo niesłabnącej popularności zespołu.
Jakby tego było mało, zespół nawiązał również współpracę z grupą zagranicznych wokalistów i rapperów, z którymi nagrał obcojęzyczne wersje utworów z Cover Up. Byli wśród nich francuski rapper Nuttea i Ringo Madlingozi z RPA, którzy wykonali tytułowy utwór Cover Up. Wersja Nuttea trafiła do pierwszej dziesiątki francuskich notowań. Z kolei japoński wokalista Mikidozan nagrał inny numer jeden, Since I Met You Lady, który zapewnił mu pierwsze miejsce na rodzimym notowaniu.
Taka współpraca jest charakterystyczną cechą UB40. Chociaż z rozmysłem unikali wszelkich londyńskich super nowoczesnych trendów i preferowali tradycyjne brzmienia West Midlands, to przecież ich perspektywę trudno nazwać zaściankową. Zespół nie tylko nagrał trzy wielkie światowe przeboje Red Red Wine, I Got You Babe and (I Can't Help) Falling In Love, ale w ślad za wielomilionowymi nakładami płyt na całym świecie UB40 zagrało serię historycznych koncertów: w Związku Radzieckim (1986), RPA (1994) i podczas festiwalu pokoju w stolicy Sri Lanki, Colombo w 2002 roku.
'Jestem dumny, że sprzedaliśmy miliony płyt' - przyznaje Robin. 'Jednak takie wyniki sprzedaży osiąga się stopniowo, po pewnym czasie. To tamte koncerty były prawdziwym przełomem w całej naszej karierze.'
Podczas gdy wiele zespołów ślepo podąża za kolejnymi trendami w muzyce, co chwila zmieniając styl w desperackiej próbie utrzymania się na szczycie, UB40 pozostaje wierne reggae, które jest dla nich niewyczerpanym źródłem różnorodności i oryginalności. Dla zespołu, muzyka, która powstała na Jamajce w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych jest dzisiaj równie żywa co kiedyś. 'Do pewnego stopnia reggae uważa się już za muzykę przeszłości' - twierdzi perkusista James Brown. 'Ale przecież nie byłoby dzisiaj garage, drum and bass ani hip-hopu gdyby nie reggae. Nie istniałaby nowoczesna muzyka klubowa gdyby nie dub. Kiedy słucha się takich producentów jak Timbaland, słychać wyraźnie, że ich styl ukształtował się wyłącznie w oparciu o reggae.'
To, co wyróżnia UB40, i co doskonale potwierdza płyta Homegrown, to zdolność do łączenia wspaniałych rytmów reggae z typowo angielską słabością do dobrego popu. 'Staramy się grać reggae' - mówi Robin. 'Jednak dorastaliśmy słuchając Beatlesów i Everly Brothers, a więc jeszcze zanim narodziło się reggae. Nigdy nie próbowaliśmy nagrywać płyt pop, ale pop zawsze gdzieś tam na nich pobrzmiewał. Taki zupełnie przypadkowy koktajl.'
'Zawsze byliśmy bardzo specyficzną hybrydą ' - dodaje Ali. 'Jesteśmy z Birmingham, więc nigdy nie graliśmy roots reggae ani Jamaican reggae. Naszą wersję nazwaliśmy "jazz-dub reggae".'
Muzycy z UB40 mają jeszcze przed sobą wiele gór do zdobycia zanim łagodne rydwany powiozą ich do domu. Swoje 25-lecie świętują premierą jednej z najlepszych w swojej karierze płyt. A ponieważ reggae coraz częściej pojawia się na listach przebojów dzięki takim gwiazdom parkietu jak Shaggy i Sean Paul, UB40 coraz częściej wymienia się w gronie największych inspiracji młodego pokolenia artystów.
'Zawsze, gdy rozmawiamy z gwiazdami dance, są bardzo chętne do współpracy' - twierdzi Robin. 'Jesteśmy już na tym etapie, że wielu z obecnych artystów reggae dorastało na naszej muzyce. Jesteśmy czczeni przez wielu młodych muzyków, którzy po raz pierwszy usłyszeli nasze kompozycje u swoich rodziców. Słyszę inspirację naszą muzyką na wielu współczesnych płytach reggae.'
'Kiedy nagrywaliśmy nasz pierwszy singiel - Food For Thought and King – studio, w którym pracowaliśmy było tak małe, że Norman musiał dogrywać swoją partię perkusji w innej sali' - dodaje Ali. 'Jeżeli dobrze się wsłuchać, można usłyszeć ptaki, które śpiewały wtedy w ogrodzie. Teraz, w nowoczesnych studiach, mamy większe pole do popisu. Jednak żadna nowoczesna technika nie jest w stanie napisać nam piosenki. Najważniejsza w tym wszystkim jest muzyka, którą tworzymy jako zespół.'
'Cokolwiek robimy, staramy się zawsze zachowywać brzmienie UB40' - podsumowuje Robin. 'Kiedy nad piosenką pracują tylko dwie-trzy osoby z grupy, nie brzmi ona zupełnie jak UB40. Wystarczy jednak, że wszyscy inni wtrącą swoje trzy grosze i zaraz mamy do czynienia z UB40 w najczystszej postaci.'
