Cztery i Niecud
Reedycja kolejnych dwóch albumów znanego zespołu z cenie 1 CD!!!


Reedycja kolejnych dwóch albumów znanego zespołu z cenie 1 CD!!!

CZTERY
Ta płyta została nagrana w bardzo ważnym dla nas momencie. Z zespołu, który "z zawiązanymi oczami", będąc kabaretem muzycznym wybierał z tak wielu możliwości rozwoju, staliśmy się zespołem potrafiącym nagrać piosenki inne niż dotychczas. Zrezygnowaliśmy z poszukiwań formalnych na rzecz szczerości prostoty i otwartości. Bardzo pomógł nam w tym Wojtek Waglewski, producent ale i dobry duch tej płyty. Po raz pierwszy uwierzyłem, że można nie tylko pisać piosenki, ale że te piosenki mogą mieć długie i dobre życie w sercach słuchaczy.
Adam Nowak


NIECUD
Oto zdarzenie zapisane na taśmie, przepuszczone przez złącza, kable, efekty, zmęczenia, kompromisy, kłótnie i radości. Swoisty występ przed realizatorami, producentami, osobami, które posiadają ten cudowny dar cierpliwości i celności w podejmowaniu decyzji. Obecność w studio to dla naszego zespołu – zespołu typowo koncertowego – sytuacja dość skomplikowana. Trudno bowiem natrafić na te proste i wymierne emocje, które łączą nas z publicznością na koncertach. W studio, albo coś się udaje, albo nie. Albo jest się naprawdę i do końca skoncentrowanym, albo nie. Albo w nagraniu słychać to „cos”, albo nie. A występuje się przecież tylko i aż przed producentem, realizatorem, czy kolegą.
I jest w tym jakiś absurd, że muzycy kryją się za ścianami dźwiękochłonnymi robiąc coś dla ludzkości, a ludzkość cierpliwie czeka, aż akcja promocyjna zaskoczy ją i spowoduje chęć nabycia produktu. W salonie muzycznym, na stacji benzynowej, w supermarkecie, czy na bazarze (sic!).

Cała ta tajemnica studyjna jest po to, żeby za pomocą elektroniki tak skontrolować „dzieła zebrane w system zerowo jedynkowy” i na zasadzie jakiejś boskiej, czy diabelskiej sztuczki ulokować słowa i dźwięki w zakamarkach ludzkiej duszy, umysłu, serca. Na koncercie publiczność ma szanse zapamiętać sposób gestykulacji, światło, zapach, cały kontekst doznań jakie towarzyszą śpiewaniu piosenek przez ludzi, dla i do ludzi. Wierzę, ze artysta pojawiając się na scenie jest instrumentem, przez który przechodzą dźwięki, czy słowa, a publiczność jest po to, żeby wchłonąć lub odrzucić to, co prezentuje artysta (ystka). Tego wszystkiego nie znajdziecie na produkcie opatrzonym projektem graficznym z etykietką, na której znajduje się cena. Znajdziecie tylko i aż to co jest w was.

Chciałem napisać, że daję ale to nie prawda. Sprzedaję wam trzynaście namagnesowanych utworów na tak zwanym nośniku i tylko od waszej wyobraźni zależy, czy piosenki na nim umieszczone pozostaną dla was tylko i wyłącznie produktem.
Adam Nowak

Artyści
Raz, Dwa, Trzy

Koniecznie chcieli nazwać dźwięki i słowa wydobyte po mało oficjalnym rozpoczęciu działalności w lutym 1990 roku. Żadne z dotychczas obowiązujących słów ...

Aktualności