Muzykę The Crackers trudno jednoznacznie zaszufladkować, |
Muzykę The Crackers trudno jednoznacznie zaszufladkować, ale jeżeli ktoś bardzo chciałby w jakikolwiek sposób nazwać rodzaj muzyki wykonywanej przez zespół, to najbliżej można określić, że jest to Funk z elementami soulu, R’n’B, popu i rocka. Taka wybuchowa mieszanka stylistyczna jest na ich debiutanckim albumie.
Zespół jest dość liczny, bo aż dziewięcioosobowy, dlatego muzykę zawartą na płycie cechują bogate aranżacje i brzmienia. W utworach wyraźnie słychać fascynację analogowymi brzmieniami lat siedemdziesiątych , które są ciekawie połączone z osiągami nowoczesnej techniki studyjnej. Główny i bardzo charakterystyczny wokal Bogny Jurewicz często wymienia się frazami wokalnymi pozostałych Crackersów, którzy jak się okazuje nie tylko grają na instrumentach, ale i świetnie śpiewają. Do tego dochodzą ostre partie sekcji dętej, gitar i przeróżnych klawiszy a wszystko trzyma w ryzach funkowa sekcja rytmiczna (bas i perkusja), dla której najważniejszy w życiu jest „groove”. Muzycy „The Crackers” twierdzą, że tworząc ten materiał mieli wiele inspiracji a do najważniejszych zaliczają twórczość takich wykonawców jak: George Clinton, James Brown, Prince, Bootsy Collins, Quincy Jones etc., niemniej jednak na ich debiutanckim krążku przede wszystkim słychać oryginalność i własny pomysł na muzykę . Warstwa tekstowa utworów nie jest wybujałą poezją, ale ma bardzo prosty i sugestywny przekaz, który można określić w kilku słowach: bawmy się przy dobrej muzyce, cieszmy się życiem i miejmy dystans do siebie (Trochę funky, Dance to the beat, Let’s have a good time, Take all you want), kochajmy całym sercem (Bliżej, One long day with out you) i żeby nasza zabawa nigdy nie przekroczyła niebezpiecznej granicy (Try to open your eyes).
Tych utworów można uważnie słuchać, bawić się i tańczyć przy nich jak i również wnikliwie analizować niuanse aranżacyjne i instrumentalne.
Na debiutanckim albumie zespołu The Crackers niemal każdy znajdzie coś dla siebie a muzyka na nim zawarta jest bez kompleksów na światowym a przynajmniej europejskim poziomie.
