"Gadu Gadu"
Ta płyta trafiła do mnie przypadkiem...

Ta płyta trafiła do mnie przypadkiem...

Jak prawie każdy obywatel naszego kraju, znam piosenki Agnieszki Osieckiej od zawsze. Jest to tak uświęcony i niepodważalny kanon repertuarowy, że do tej pory omijałam go z założenia, bo nie było w moim życiu pretekstu na tyle silnego, bym miała znaleźć w sobie powód do poszukiwań własnych dźwięków w tak powszechnie znanych utworach. Aż pewnego razu fundacja "Okularnicy" zwróciła się do mnie z propozycją przygotowania recitalu na finał konkursu piosenki "Pamiętajmy o Osieckiej".  I tak to się zaczęło.
Dopiero wówczas uzmysłowiłam sobie, jak szerokie jest moje pole manewru i nieograniczone możliwości odnalezienia jakichś wspólnych mianowników. Zaczęłam się wsłuchiwać w sens tego, co Agnieszka nam zostawiła.
Utwory, które ostatecznie postanowiłam wykorzystać, stworzyły wizerunek kobiety,  która dojrzewa do wypowiadania coraz głębszych i tych najbardziej oczywistych zarazem prawd o życiu, o miłości - tej co była i tej, na którą wciąż czekamy, o pokorze wobec czasu - paradoksalnej mieszaninie radości i smutku każdej nieuchronnie przemijającej chwili; intymności, głupocie, wzruszeniu. Okazało się, że nie ma w tym wszystkim niczego takiego, co choć w małym stopniu, różniłoby kobietę żyjącą w końcu w nieco innych realiach od tej, którą świat ogląda dziś.
Wiele z pomysłów w opracowaniach muzycznych pochodzi ode mnie, bo niejako uzależniłam się w pewnym momencie od temperatury tych piosenek. Aby zrealizować te pomysły "do końca", zaprosiłam do współpracy muzyków, których poziom wrażliwości, erudycji muzycznej i umiejętności zagwarantowały wszystkich  subtelności  splecionych przez Osiecką słowem z mistrzowską precyzją myśli i wrażeń.
Pieczę nad ogólnym kształtem całości zechciał sprawować jeden z najwszechstronniejszych  orkiestratorów i pianistów młodego pokolenia - Krzysztof Herdzin ,  swój groove, dobrą energię i spojrzenie na brzmienie dołożył w niektórych piosenkach „Biały człowiek z czarnym pulsem” - Grzegorz "Jabco" Jabłoński .  Pozostali muzycy to ci, z którymi grywam najchętniej - Artur Lipiński, Krzysztof Gradziuk, Adam Kowalewski oraz cała gama muzyków sesyjnych, którzy świetnie odnajdują się w około jazzowej, lekko klasycyzującej konwencji, która nam wszystkim dla tej płyty przyświecała.
Repertuar jest iście "przebojowy" („Sing Sing”, „Piosenka o okularnikach”, „Zielono mi” i wiele innych.), jest i gość specjalny - Krzysztof Kiljański.

Nagrałam te piosenki dla wszystkich nie pogodzonych z umykającym w szaleńczym pędzie smakiem życia, tych, którzy muszą zajrzeć głębiej.

Tracklista:

Kiedy mnie już nie będzie
Zależało mi, żeby uchwycić klimat troche w stylu Buena Vista Social Club, takiego sobie latynoskiego grania - sekcja rytmiczna, dęciaki i głos, który opowiada dość smutną i przejmującą historię kobiety odrzuconej przez ukochaną osobę, próbującej zawalczyć o miejsce w pamięci byłego partnera.

Ludzkie gadanie
To piosenka tak znana, że niesie ze sobą pewne ryzyko niepowodzenia...Punktem wyjścia mojego pomysłu była subtelna zmiana rytmu i akcentu w refrenie. Znamy tę piosenkę jako balladę lub bossa novę. Ja chciałam tchnąć w niż trochę plotkarskiego życia, w końcu mówi o tym, że dobrze jest sobie pogadać w różnych okolicznościach i na różne tematy, i że to jedna z dość istotnych rzeczy w naszym życiu..

Sing Sing
Dla mnie to o mafiozie. Taka relacja Sharon Stone-Robert DeNiro w filmie CASINO. Ona taka słodka i niewinna, on taki brutal ale czy na pewno?????????? Kobiety są przewrotne i o tym należy pamiętać, panowie..

Dookoła noc się stała
To piękna intymna kołysanka, która chciałam po prostu wyszeptać komuś do ucha...

Piosenka o okularnikach
Kolejny niemal standard polskiej muzyki rozrywkowej. A że z natury serce bije mi synkopami, chciałam żeby utwór swingował. Celowo nie umieściliśmy na płycie zbyt skomplikowanych improwizowanych partii wokalnych, żeby  nie zaburzyć proporcji między słowem a muzyką. Bardzo spodobał mi sie pomysł Osieckiej z alternatywną końcówką na miarę czasów ("...za te polskie 1200...")

Kto tak ładnie kradnie jak on
Duet z Krzysztofem Kiliańskim . To taka piosenka, która każdemu na pewno gdzieś tam w głowie gra. Pamiętam ją jeszcze z filmu Halo Szpicbródka i jest to jeden z tych tematów, za które człowiek nie powinien sie brać bez konkretnego uzasadnienia. Ja tym razem miałam pretekst (bo od zawsze chciałam ją zaśpiewać). Jest pięknym, nieskomplikowanym walczykiem, pełnym wdzięku, wiatru, rozkołysania...

Goń latawce
Fajny tekst, z wiatrem, muzyka bardzo trudna...

Na wesoło
Chyba najtrudniejsza z nich wszystkich. Długo zastanawiałam się, jaką przyjąć formułe na opowiedzenie tak ciężkiej gatunkowo historii o zawiedzionych oczekiwaniach i nadziejach. Harmonia, forma i melodyjki pochodzą ode mnie, Krzysiek zinstrumentował wyczuwając temperaturę każdego wersu. To piosenka, której bez mocniejszego trunku nie da się udźwignąć...

Chodzi o to, żeby nie być (idiotą)
No właśnie. Właściwie cała piosenka krąży wokół tego leitmotivu i trudno tu coś dodać lub ująć :)

Zielono mi
Kto tego nie śpiewał! Bardzo spodobał mi się pomysł dziewczyn z chórku, żeby oprzeć cały utwór na refrenie, powtarzalności, taka trochę klubowa koncepcja. Lubię groove, a że zamysł tej płyty nie pozwala na więcej takich wycieczek, to jest taki mały ukłon w kierunku tego, czym zajmuje się mój zespół Groove Machine. Mogłam sobie poimprowizować, poszeptać, powydziwiać...

Dobra pogoda na szczęście
Pamiętam tę piosenkę ze swojego wczesnego dzieciństwa, kiedy biegałam po babcinej kuchni, często ją można było usłyszeć w radiu. I dlatego sentyment ogromny do niej pozostał - aranżowałam niemalże sama (Krzysiek dodał smyczki). To o trudzie starości, przemijaniu ale i radości, którą wszyscy możemy w sobie odnaleźć nawet wtedy, kiedy już wzrok nie ten sam. Celowo wybrałam kilka refleksyjnych tekstów bo przecież i te trudne tematy są wpisane w nasz chleb powszedni.

Czerwony kapturek
To taki żart, tak naprawdę piosenka wyraźnie określająca polityczne sympatie i antypatie. Ale nie o to mi szło. Jak usłyszałam Kalinę Jędrusik w takiej piosence, to bardzo zapragnęłam ją sama zaśpiewać. Bo łamie konwencję, puszcza oko i ukazuje nam Osiecką z trochę innej, lekko kabaretowej perspektywy.

Artyści
Anna Serafińska

Anna Serafińska, urodzona 9 listopada 1974 roku w Sosnowcu,jest absolwentką klasy skrzypiec katowickiego liceum muzycznego