Silence Is Easy |
Niecierpliwie wyczekiwana druga płyta zespołu Starsailor, ‘Silence Is Easy’, to nie tylko prawdziwe objawienie muzyczne, ale i prywatne odkrycie grupy. Dla członków Starsailor stworzenie i nagranie albumu jest potwierdzeniem ich miejsca w muzycznym świecie: po raz kolejny przekonali się bowiem, że ich powołaniem jest przekazywanie emocji za pomocą muzyki. Dla wszystkich pozostałych płyta stanowi kolejną odsłonę niezwykłego talentu. Ten muzyczny diament kryje w sobie bowiem znacznie więcej niż sugerował sprzedany w milionie egzemplarzy, debiutancki album Starsailor - ‘Love Is Here’.
”Już pod koniec ostatniej trasy mieliśmy gotowych kilka utworów na nową płytę – wspomina. “Ale był taki moment, że naprawdę nie wiedziałem, co dalej. Po pierwszej płycie pojawia się taka paranoja, że oto nie mamy już do zagrania żadnych nowych piosenek. Ale wtedy doszliśmy do wniosku, że przecież robimy coś, co daje nam prawdziwą satysfakcję, że nie musimy chodzić codziennie do jakiejś fabryki ani walczyć o jakikolwiek kontrakt. Graliśmy w zespole, o jakim każdy z nas zawsze marzył i to nam wystarczało.”
To właśnie ta świadomość stała się inspiracją dla utworu ‘Silence Is Easy’. Jest to doniosła, oczyszczająca wręcz deklaracja: oto kim jestem, oto kim jesteśmy. Piosenki Walsha o podobnym, osobistym charakterze zaczęły wkrótce pojawiać się jak grzyby po deszczu: utwory o narodzinach Niamh, córeczki Jamesa, o miłości, o tożsamości.
“Nasza poprzednia płyta odkrywała nasze aspiracje, bowiem powstawała z perspektywy czterech osób, które mają beznadziejną robotę i co tydzień spotykają się w tym samym pubie. Teraz trzech z nas ma własne mieszkanie, ja mam dziecko, objechaliśmy cały świat. Nowe piosenki czerpią z naszych nowych doświadczeń.”
Kolejnym przełomowym momentem okazał się napisany przez Jamesa utwór ‘Music Was Saved’.
“Kiedy usłyszałem go po raz pierwszy, opadła mi szczęka - mówi basista, James Stelfox. "Pomyślałem, że to naprawdę wyjątkowy utwór”.
Sama piosenka została pomyślana jako list miłosny od Walsha do jego wybranej profesji.
”’Music Was Saved’ i ‘Bring My Love’ mówią również o wychodzeniu z otchłani, o tym, że można dostać w kość i wyjść z ciężkich doświadczeń silniejszym.
"Muzyka uratowała nas wszystkich. Ta muzyka, której słuchamy, muzyka, którą tworzymy. W życiu chodzi o to, żeby odnaleźć swoją własną tożsamość. Ja uwielbiam oglądać futbol, ale zawsze frustrowałem się tym, że sam beznadziejnie gram na boisku. Kiedy zająłem się muzyką, uświadomiłem sobie, że potrafię sam ją tworzyć, i to całkiem nieźle. To było jak olśnienie. Bardzo cieszy mnie również to, że stajemy się coraz lepsi. W muzyce nauka i rozwój nigdy się nie kończą.”
Kiedy wszystkie piosenki były już gotowe, przed muzykami stanęło największe wyzwanie w ich dotychczasowej krótkiej karierze: nagrania w studiu z producentem Philem Spectorem, który od 20 lat nie uczestniczył w żadnych sesjach. Jakim cudem Czwórka z Chorley dostała się pod skrzydła architekta słynnej Wall Of Sound?
James Stelfox tak streszcza całą historię:
“Podczas jednego z naszych koncertów w Los Angeles poznaliśmy jego córkę, Nicole, która powiedziała, że jej tato jest naszym wielkim fanem i że uwielbia ‘Lullaby’’. Zaprosiła więc nas do jego zamku. Przy naszym pierwszym spotkaniu powiedział coś mniej więcej takiego: No dobra, to nagramy tę płytę w Abbey Road, dam wam mojego inżyniera, będzie świetnie! Trochę nas to zdziwiło, że dowiadujemy się takich rzeczy właśnie od niego. Ale przecież Phil Spector to Phil Spector.”
Spector spędził z zespołem tydzień w jednym z londyńskich studiów. W rezultacie powstały dwa nowe utwory. Następnie zespół opuścił studio na trzy tygodnie i kontynuował pracę nad nowym materiałem.
”Przeciągnęło się to jeszcze o miesiąc” dodaje Stelfox. “Ale na tym zakończyła się nasza współpraca ze Spectorem”.
James Walsh: “Od początku wiedzieliśmy, jak mają brzmieć te piosenki i wydawało nam się, że będzie to z naszej strony kompletny brak szacunku, jeśli powiemy Philowi Spectorowi, żeby wyprodukował te dwa kawałki po swojemu, tak żeby było słychać na nich Phila Spectora, i żeby przy całej reszcie ograniczył się po prostu do wciskania klawisza record. Potrzebowaliśmy dobrego inżyniera, który pomoże nam doszlifować nasze własne pomysły, zaś Phil Spector słynie z tego, że zawsze forsuje własną wizję. Odpowiadało nam to w przypadku tych dwóch utworów (‘Silence Is Easy’ i ‘White Dove’), ale chcieliśmy, żeby reszta płyty była tylko i wyłącznie nasza. Dlatego przy pozostałych dziewięciu utworach współproducentem był Danton Supple, a do pracy nad ‘Shark Food’został ponadto wciągnięty John Leckie.
Wyniki są naprawdę zadziwiające. Od pulsującego rytmu ‘Four To The Floor’ po natchnione ‘Fidelity’ płyta ‘Silence Is Easy’ obala wszelkie uprzedzenia co do ograniczeń twórczych Starsailor.
“W porównaniu z poprzednim, ten album jest bardziej zdecydowany,” twierdzi Walsh.
“Znacznie bardziej zależało nam na utrzymaniu własnej wizji, dokładnie wiedzieliśmy, jak mają brzmieć piosenki. I myślę, że tę naszą pewność słychać na płycie. A kiedy nagrywasz pierwszy album, chcesz po prostu zrobić na ludziach wrażenie, chcesz, żeby zaczęli cię słuchać,” wyjaśnia.
“Tym razem śpiewam znacznie swobodniej. Trasa koncertowa z płytą ‘Love Is Here’ była dla mojego głosu nie lada wyzwaniem. Słuchałem wtedy bardzo dużo Jeffa i Tima Buckley’ów i bardzo chciałem śpiewać tak jak oni. Po pół roku żywiłem się już prawie wyłącznie miodem i cytryną. Prawdziwym objawieniem okazały się dla mnie nagrania Johnny’ego Casha i Krisa Kristoffersona. Również Dion stał się dla mnie inspiracją, ponieważ nadal brzmi doskonale i kiedy go słucham, to zawsze mam wrażenie, że śpiewa z uśmiechem na twarzy. Bardziej zależało mi właśnie na takim efekcie, niż na tym, żeby za każdym razem wyciągnąć morderczo wysokie tony.”
James Stelfox nie kryje uznania: “On zawsze miał świetny głos, a teraz zaczyna go według mnie po prostu dobrze wykorzystywać.”
Morał z całej tej historii jest taki, że ‘Silence Is Easy’ to płyta o odkrywaniu tego, kim naprawdę jesteś, gdzie jest twoje miejsce i co jest twoim największym talentem.
”Jest to płyta o szukaniu swojego miejsca w świecie” podsumowuje Walsh. Starsailor już je odnalazł.
Tracklista:
1:Music Was Saved
2:Fidelity
3:Some Of Us
4:Silence Is Easy
5:Telling Them
6:Shark Food
7:Bring My Love
8:White Dove
9:Four To The Floor
10:Born Again (Album Version)
11:Restless Heart
