EMI Music Polska
Prawdziwy balsam dla duszy - najnowszy album Joe Cockera wkrótce!
2007-03-02 10:50:12

Już 26 marca ukaże się płyta "Hymn For My Soul"...

Z jednej strony mamy jeden z najbardziej rozpoznawalnych i legendarnych głosów, artystę, w wykonaniu którego pewna piosenka stanowi niedościgniony wzór od ponad czterdziestu lat  - któż nie pamięta "With A Little Help From My Friends" Lennona i McCartneya?.
Z drugiej mamy producenta, który udowodnił swój talent niejednokrotnie, jako przykład niech posłużą chociażby albumy Rufusa Wainwrighta, Emmylou Harrisa, Ryana Adamsa, Razorlight, Kings of Leon i Raya LaMontagne. Zderzenie kultur? Wręcz przeciwnie.
 
Zestawienie Joe Cockera i Ethana Johnsa przy pracy nad albumem "Hymn For My Soul" to pomysł znakomity. Jak się bowiem okazało współpraca wzbogaciła artystycznie obu muzyków i dała początek prawdziwej przyjaźni.
 
Ethan Johns był szczerze oszołomiony okazją realizacji albumu artysty, którego podziwiał jego własny ojciec, uznany producent Glyn Johns (The Eagles, The Rolling Stones, The Who) i inżynier dźwięku na klasycznym już albumie Cockera "Mad Dogs And Englishmen" (1970).
 
Cocker wspomina: "Najwyraźniej, gdy Ethan rozmawiał z ojcem przez telefon i powiedział 'Będę pracował z Joe,' w słuchawce zapadła cisza."
 
Cocker i Johns umówili się na pierwsze spotkanie przy kawie w miejscu tradycyjnie odwiedzanym przez śmietankę Hollywood -  Polo Lounge w Beverly Hills Hotel, Los Angeles.
"Gdy tylko Joe usiadł i spojrzał mi w oczy, wiedziałem, że jest kimś, z kim można się porozumiewać w bardzo bezpośredni sposób." mówi Johns. "Uwielbiam to w nim. Żadnych gierek." 
 
Joe komentuje: "Zwykle jest tak, że gdy tylko się rozniesie wieść o moich przygotowaniach do nowej płyty, zostaję zasypany balladami. Ale nie chciałem się powtarzać i szczerze mówiąc, nie wiedziałem do końca, co chcę teraz zrobić. Wtedy przyszedł ten młody człowiek i powiedział 'Chciałbym podejść do tego w starym stylu i zamiast serii nie mających ze sobą związku piosenek zrobić naprawdę spójny album. Wysuńmy twój głos na pierwszy plan. Aha, i nagrajmy wszystko na żywo.' Pomyślałem "Świetnie!" 
 
Więź została umocniona, gdy Cocker wyznał, że inni producenci, z którymi rozmawiał uznali niektóre piosenki jego wyboru za zbyt mroczne.
""Ring Them Bells" Dylana było koronnym tego przykładem" opowiada. "Ale Ethan powiedział: 'Jeśli się uważnie posłucha tekstu, to jest to tak naprawdę szalenie optymistyczny utwór.' I to prawda, pomimo sposobu, w jaki większość ludzi go interpretuje. To cały Ethan. Ma świetny sposób patrzenia na świat i wielkiego ducha, którego nie tracił ani przez chwilę. Okazało się, że przeczucie co do pomyślności naszej współpracy mnie nie myliło."
 
Ustalono, że nagrania odbędą się w Sunset Sound Studios w Los Angeles, gdzie Cocker po raz pierwszy pracował w 1969 nad swoim drugim albumem - teraz dyskografia tego wyjątkowego artysty liczy ponad trzydzieści płyt.
 
Wśród znakomitych gości na albumie pojawili się: Jim Keltner ,jednogłośnie uznawany za najlepszego perkusistę sesyjnego świata (muzyk grający u boku Johna Lennona i Boba Dylana, członek Travelling Wilburys), James Gadson (oprócz wyprodukowania klasycznych albumów gwiazdy soulu Billa Withersa, zagrał w przebojach wielu sław, od Gladys Knight po Justina Timberlake'a). 

Listę obecności uzupełniają pianista Toma Petty?ego Benmont Tench,  Dave Palmer  - dawniej klawiszowiec Jethro Tull oraz basista Bob Babbitt (znany z pracy w studyjnym zespole Motown Records The Funk Brothers w latach 60-tych i 70-tych).
 
Wreszcie dopełniający gwiazdorski skład na Hammondzie - Mike Finnigan, który grał z Jimim Hendricksem (Electric Ladyland). Kto w ostatnich czasach może się poszczycić takim bandem?
 
Jednakże Cocker wykazał się z nawiązką gromadząc wokalistów do chórków.
"Niedawno poproszono mnie, bym zaśpiewał na pogrzebie Billy'ego Prestona. Naturalnie była to piosenka "You Are So Beautiful" (napisany przez Prestona światowy przebój Cockera z 1975). Mój pianista i ja byliśmy jedynymi białym gośćmi, ale pojawiły się tam również wspaniałe wokalistki, m.in. Merry Clayton (dawniej jedna z Raelettes Raya Charlesa, śpiewała także na "Gimme Shelter" Stonesów), Julia Walters i Tata Vega."
Zapytane później, czy mogłyby zaśpiewać razem na "Hymn 4 My Soul", wszystkie trzy od razu się zgodziły przyczyniając się tym samym (wraz z później zwerbowanym weteranem wokalistyki Jimem Gilstrapem oraz bratem Waltersa Orenem) do wspaniałego, przesyconego soulem brzmienia płyty.
 
Ostateczny zestaw utworów jest bardzo eklektyczny. Joe wyjaśnia: "Ta płyta, choć nie do końca akustyczna, jest cholernie bliska nagraniu na żywo. Nie ma syntezatorów, czy innych gadżetów. Nie używaliśmy programu Pro Tools, a każdą piosenkę nagraliśmy w zaledwie kilku podejściach."
Jeśli chodzi o klimat, bluesowo-gospelowy materiał obejmuje stylistycznie kilka dekad.
 
Oprócz wymienionego już legendarnego utworu Dylana znajdziemy tu klasykę Stevie'ego Wondera (You Haven't Done Nothin), George'a Harrisona (Beware Of Darkness), oraz Johna Fogerty'ego z Credence Clearwater Revival (Long As I Can See The Light).
 
Nie zabrakło także piosenek kojarzonych z legendami soulu, w tym Arta Neville'a and The Meters (Love Is For Me), Solomona Burke (Don't Give Up On Me) oraz Percy'ego Mayfielda (Rivers Invitation). Są tu również dwa niedawno powstałe utwory: One Word (Peace) nowoorleańskiego zespołu The Subdudes oraz tytułowe Hymn 4 My Soul autorstwa Andy'ego Fairweather-Lowa i jednocześnie pierwszy singiel zapowiadający najnowszy album Cockera.
 
Joe Cocker album "Hymn For My Soul" premiera 26 marca 2007.


Udostępnij
Artyści
Joe Cocker

Po raz pierwszy zrobiÅ‚o siÄ™ o nim gÅ‚oÅ›no 36 lat temu, kiedy wykonaÅ‚ chyba najbardziej znanÄ… i charakterystycznÄ… (i na pewno najostrzejszÄ…) przeróbkÄ™ BeatlesÃ...

Teledyski
Aktualności