| 2009-01-28 13:07:54 Legendarny wielki artysta Tom Jones już 2 lutego odwiedzi Polskę. Artysta przyjeżdża do Warszawy w związku z promocją swojej najnowszej płyty, zatytułowanej „24 Hours” |
Tego dnia Tom Jones uświetni ceremonię Telekamer.
Będzie to krótki recital przygotowany specjalnie dla czytelników Tele Tygodnia oraz widzów programu II TVP.
Kilka dni temu do sklepów trafiła zupełnie nowa, studyjna płyta Toma Jonesa „24 Hours”. To pierwszy album Toma dla S Curve/EMI. Został nagrany w Los Angeles w ciągu zeszłego roku, a jego produkcją zajęli się przede wszystkim Future Cut - drum 'n' bassowa ekipa znana ze współpracy z Lily Allen, Dizzee Rascalem i Goldiem. Na płycie znalazł się między innymi zrzucający kapcie z nóg kawałek 'I'm Alive' (wyprodukowany przez S*A*M i Sluggo), żywiołowy utwór taneczny, który Tom śpiewa z energią sugerującą zasilanie atomowe, a także wysmakowany soulowy singiel 'If He Should Ever Leave You' oraz genialny popowy numer 'Give A Little Love'. Wszelkie wątpliwości zostały rozwiane: biali potrafią tańczyć. A Tom jak nikt potrafi śpiewać energetyczne, imprezowe kawałki, choć to akurat wiadomo nie od dziś.
Jednak '24 Hours' oferuje znacznie więcej. 'The Hitter' Bruce’a Springsteena (w produkcji Betty Wright, Mike’a Manginiego i Steve’a Greenberga) to niezwykła, przepełniona smutkiem opowieść o zmęczonym życiem bokserze: Tom oddaje rezygnację bohatera z dramatyzmem godnym Richarda Burtona w najlepszej szekspirowskiej formie. Atmosferę refleksji kontynuuje kluczowy utwór na płycie ‘Seasons’, w którym artysta bezlitośnie rozlicza się ze swoją przeszłością, śpiewając: „There’s a reason for passing time, These are the seasons of my life” (Czas mija nie bez przyczyny, oto pory roku mego życia.) To historyczny album Toma Jonesa, kwintesencja jego siły, dojrzałości i charakteru, co najlepiej pokazuje piosenka tytułowa: przejmujące dreszczem spojrzenie w otchłań wyśpiewane ze wzniosłą powagą.
W wieku 68 lat Sir Tom Jones, który niedawno otrzymał tytuł szlachecki, wciąż pracuje na pełnych obrotach, uwielbia muzykę i pozostaje wielkim artystą. Bożyszcze kilku pokoleń kobiet od ponad 50 lat wierny swojej żonie. Artysta, który sprzedał już ponad 100 milionów płyt na całym świecie. Nikt nie zaprzeczy, że od początku kariery słynnego Walijczyka jego niezawodnym znakiem rozpoznawczym jest przede wszystkim niesamowity głos, którego publiczność na całym świecie ma okazję słuchać już od ponad 30 lat. Dzięki '24 Hours' z pewnością powróci na szczyty list przebojów i do sal koncertowych świata oraz serc fanów. Sam artysta komentuje sytuację znacznie skromniej: „Otwieram znów kram. Zobaczymy, kto do mnie zajrzy.”
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Tom Jones urodził się w Pontypridd, w Południowej Walii, w 1940 roku. Od najmłodszych lat śpiewał w chórze kościelnym i szkolnym, a w domu często dawał występy na spotkaniach rodzinnych. Dość wcześnie rzucił szkołę i wieczorami śpiewał w pubach. W roku 1963 jego zespół Tommy Scott and the Senators dawał już regularne koncerty. Wtedy pojawił się Gordon Mills, który stał się managerem Toma i zabrał go do Londynu. Rok później wokalista podpisał kontrakt z wytwórnią Decca, a jego drugi singiel - "It's Not Unusual" - stał się międzynarodowym przebojem. Jego kariera rozpoczęła się w połowie lat 60. W 1965 otrzymał nagrodę Grammy dla najlepszego nowego artysty. W tym samym roku Tom grał jako support Rolling Stonesów i koncertował wraz z The Spencer Davis Group. Potem posypały się kolejne hity: "What's New Pussycat", "Help Yourself", "Never Fall In Love Again", "Without Love", "Delilah" i "Green Green Grass of Home". Wielką popularnością cieszyły się również niezwykle dynamiczne występy Toma na koncertach dawanych niemal na całym świecie. W roku 1969 podpisano największy w historii kontrakt telewizyjny - dotyczył on brytyjsko-amerykańskiej produkcji "This Is Tom Jones", programu, który stał się przebojem po obu stronach Atlantyku. Do roku 1971 Tom sprzedał ponad 30 milionów płyt. W 1987 roku artysta powrócił na brytyjskie listy przebojów piosenką "A Boy From Nowhere" z musicalu "Matador", zaś dzięki współpracy z Prince'm przy okazji projektu "Kiss" można go było znów oglądać w MTV w Europie i w Stanach. W 1991 Tom nagrał entuzjastycznie przyjęty przez krytykę album "Carrying A Torch", wyprodukowany przez Vana Morrisona. W tym samym roku wystąpił też na dwóch koncertach charytatywnych w Wielkiej Brytanii: The Simple Truth i na koncercie z okazji 30-lecia Amnesty International. Kolejnym kamieniem milowym w karierze piosenkarza był album "The Lead And How To Swing It" (1994). Trzy lata później Tom nagrał, dla potrzeb nagrodzonego Oscarem filmu "Goło i wesoło", klasyk Randy'ego Newmana "You Can Leave Your Hat On", zaś rok później Tom i Robbie Williams wykonali słynną składankę przebojów ze ścieżki dźwiękowej do tego filmu w czasie ceremonii rozdania Brit Awards. Wydana w 1999 roku płyta "Reload" ugruntowała pozycję Toma jako artysty świetnie sprawdzającego się w kombinacjach z tym, co najlepsze we współczesnej muzyce. Album, na którym słychać między innymi the Cardigans, Stereophonics, The Divine Comedy, Vana Morrisona i Robbie Williamsa, sprzedał się w ponad 5 milionach egzemplarzy. Jesienią 2002 roku, ukazał się kolejny album wokalisty, zatytułowany tym razem "Mr. Jones". Krążek promował singiel "Tom Jones International".
Udostępnij