| 2004-11-18 15:13:56 To co w polskim jazzie najlepsze dostępne teraz na płytach w zupełnie nowej serii!!! |
ZŁOTA KOLEKCJA POLSKIEGO JAZZU
- to wyjątkowe dwupłytowe albumy z najlepszym polskim jazzem
- wyłącznie największe nagrania w najlepszych wersjach
- tylko oryginalne wykonania
- jakość nagrań poprawiona dzięki zastosowaniu najnowocześniejszych technik cyfrowych
Jazz został powszechnie uznany za jedno z największych wydarzeń w sztuce XX wieku. W Polsce, przyjmując umownie rok 1956, rok I Festiwalu Jazzowego w Sopocie za początek świadomego wykonywania tej muzyki jako sztuki, zbliżamy się do znamiennej rocznicy: pół wieku jazzu w Kraju nad Wisłą. Jego twórcy i gorący popularyzatorzy stanowili w latach 50. elitę intelektualną i towarzyską. Dali początek różnym gatunkom muzycznym: od radosnego jazzu tradycyjnego, poprzez taneczny swing, szalony nowoczesny be bop, wyrafinowany cool aż po niczym nie skrępowane formuły free jazzu. Kolejne etapy w rozwoju wyznaczały wielkie nazwiska liderów i daty festiwali Jazz Jamboree. W jazzie najważniejszym kryterium jakości stała się informacja: - z kim grałeś? Liderzy, których wspominam to: pionier polskiego jazzu, szef legendarnych „Melomanów” – Jerzy Duduś Matuszkiewicz, wielki romantyk, inspirator – Krzysztof Komeda, pierwszy intelektualista, muzykolog i kompozytor jazzowy – Andrzej Trzaskowski, najlepiej czujący amerykański jazz, fantastyczny organista i aranżer – Wojciech Karolak, najmłodszy w tym towarzystwie, szalenie kreatywny w całym swoim życiu, twórca jazzowych przebojów i bardzo polski w muzyce – Zbyszek Namysłowski, rozdarty pomiędzy muzyką klasyczną a jazzem – Andrzej Kurylewicz, nowator, artysta, który posiadł swój niepowtarzalny styl – Tomasz Stańko, uznany za ojca jazzu tradycyjnego i swingowego, trębacz, pedagog – „Papa” Henryk Majewski, wielcy soliści, którzy osiągnęli niepowtarzalne brzmienie na swoich instrumentach, saksofoniści: Janusz Muniak, Tomasz Szukalski, Henryk Miśkiewicz. Poszukujący inspiracji w twórczości wielkich polskich kompozytorów – pianista Włodzimierz Nahorny. Tragiczne postacie, którym los nie pozwolił na pełny rozwój, przedwcześnie zmarli: pianista Mieczysław Kosz, skrzypek i saksofonista Zbigniew Seifert, gitarzysta Marek Bliziński. Człowiek orkiestra, najbardziej pracowity i wiecznie młody „Ptaszyn” Wróblewski, człowiek, który w twórczości Chopina znalazł inspirację jazzowe, znakomity pianista Andrzej Jagodziński. Wierny Krakowowi i głównemu nurtowi jazzu - gitarzysta i lider Jarek Śmietana. Nasze eksportowe, buszujące po świecie gwiazdy: Michał Urbaniak, Adam Makowicz. Wspominam legendarne postacie, a przecież na ich muzyce i doświadczeniu wyrosły nowe pokolenia, które też mają liderów: trębacz - Piotr Wojtasik, pianista, kompozytor o szerokich horyzontach - Lesław Możdżer, buchający pomysłami saksofonista i kompozytor - Grzegorz Piotrowski, bracia Niedzielowie, Krzysztof Popek, Bogdan Hołownia, Krzesimir Dębski. Nie sposób nie wspomnieć wokalistów: Ewa Bem, Andrzej Dąbrowski, Lora Szafran, Marek Bałata, Iza Zając, Ewa Uryga. Wymienić wszystkich nie sposób.
Twórcy Złotej Kolekcji Polskiego Jazzu mają z czego czerpać. Słuchaczom pozostaje życzyć aby w ich domowych kolekcjach nie zbrakło żadnego ze „złotych” albumów .
Jan Borkowski
Listopad 2004
Udostępnij
